Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lubie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lubie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 marca 2013

Dziwny przypadek foremki silikonowej wczesnym porankiem

zdjęcie ofiary znalezione w czeluściach internetu

Czasami człowiek wstaje i świat jest piękny. A czasami przy wyjściu z sypialni natyka się na swoją nową (kupioną wczoraj!) silikonową foremkę do muffinek i gdy ją podnosi ze zgrozą odkrywa, że foremka została w nocy napadnięta i ranna! Pęknięcie w jednej z foremek ma może trzy pięć milimetrów, ale czyni ją bezużyteczną.
Pytanie, co zrobić. Można oczywiście, ukarać sprawcę, obaj podejrzani właśnie włażą pod nogi i miauczą porannie, ale jak go odkryć? Na foremce bowiem zostały tylko białe włosy, a jeden jest szary a drugi rudy. Można zastosować odpowiedzialność zbiorową, ale jak każdy posiadacz rodzeństwa uważam to za barbarzyństwo. I pytanie, kiedy to było? Niedawno i kara ma sens? Czy może nad ranem, co dla kotów jest odpowiednikiem zeszłej środy?
Można też uznać to za dopust boży i pójść po herbatę. I tak też zrobiłam.
Na pocieszenie zdjęcie wczorajszych muffinek z jagodami by Gellwe. Babeczki wyszły w środku uroczo sine z czarnymi plamami jagód, dlatego zostały fankenbabeczkami. Kształt też, jak widać na zdjęciu, daleki od ideału, a była to jedna z kształtniejszych.
Na powierzchni frankenbabeczki były zwodniczo brązowe i złociste. 
Plan na dziś? Ustawianie po całym domu zdobyczy z ikei i hardkorowe pieczenie.

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

53th - w kwietniu


Lubię:
- coraz dłuższe i cieplejsze dni – miałam już dość tego przedwiośnia. Łatwiej mi się wstaje, gdy poza budzikiem, budzi mnie slońce.
- The Sims Średniowiecze- gram namiętnie.  Ciekawsze niż oryginał, niektóre misje są jak wyjęte z Latającego Cyrku. Moja wewnętrzna królowa czuję się usatysfakcjonowana Co prawda, strasznie ciężko zrobić córkę, ale w końcu się udało(tylko najpierw musiałam zrobić czterech książąt, uch). Teraz czekam na dodatek, który pozwoli na walki o tron.
- śliwki w czekoladzie- najlepsze są z Dobrego Miasta, inne mają za mało śliwki, za dużo nadzienia, albo na odwrót. Owszem, są ładniej zapakowane, ale poza tym przegrywają z tymi z Dobrego Miasta na każdym polu.
- „Klejnot i wachlarz” „Trzej Muszkieterowie” i inne powieści awanturnicze. Czytam ponownie i znowu świetnie się bawię.
-to, że Mąż zmienia stanowisko. Mam nadzieję na półtorej roku pewności i spokoju ducha.

Nie lubię:
- wstawania wcześnie rano-jak dobrze byłoby przychodzić do pracy o 10
- niepewności i stresu, związanego z likwidacją działu Męża. Na szczęście, wszystko się dobrze skończyło.
- aury tajemniczości i niedomówień, panującej w pracy. Wszystkiego co najważniejsze, dowiaduję się z plotek, zamiast z oficjalnych kanałów.
- telewizji. Oglądałam przez weekend i jestem zniesmaczona. Wracam do telewizji selektywnej, czyli komputera.